Portal Juniorów ׀ Portal Seniorów
Szybowcowa Kadra Narodowa Aktualności Szwecja - pierwsza konkurencja

Aktualności

Szwecja - pierwsza konkurencja 18/06/2011, 23:41

VI Szybowcowe Mistrzostwa Świata Kobiet - Arboga 2011 (Arboga (Szwecja): 2011-06-15 - 2011-06-26)

15 czerwca 2011 r.

Pierwsza konkurencja. Dla klasy club: racing task 130 km z trzema punktami zwrotnymi a dla klasy standard racing task 157km również z trzema punktami zwrotnymi. Dla Marty był to pierwszy lot w Arbodze, Asia zrobiła wcześniej dwa loty treningowe w rejonie lotniska. Wiele zawodniczek spędziło na treningu w Szwecji, w tym i ubiegłym roku wiele dni...

W konkurencji jednak nasze zawodniczki osiągnęły bardzo dobre wyniki. Asia zajęła pierwsze, a Marta trzecie miejsce w swoich klasach.

Opis Marty: Prognozy zdecydowanie zapowiadaly przebudowywanie sie chmur na polnocy. Miejscowi jednak zgodnie twierdzili, ze nie beda one nam zagrazaly na trasie. No coz, juz przed odejsciem bylo widac, ze chmury w drodze do 3-go PZ zaczely sie rozpadac i dawac bardzo intensywne opady. Z czasem bylo ich coraz wiecej i jasnym stalo sie, ze trzeba sie pospieszyc i przebic ten deszcz jak najszybciej wykrecajac wczesniej "sufit" i miec nadzieje, ze wysokosci wystarczy by zaliczyc punkt i wrocic do strefy bez opadow. Na czele sciany opadow udalo sie wykrecic 1250 m (to byla podstawa) i nie majac lepszego pomyslu ruszylam na zywiol. 17 kilometrow do punktu i przynajmniej drugie tyle z powrotem przez deszcz. Zaliczylam punkt na 800 m i ruszylam w droge powrotna. Deszcz udalo mi sie opuscic na 150 metrach nad wybranym juz polem gdzie cudem trafilam na kolejnego budujacego sie Cb, ktory "zabral" z samej ziemi i w 3m/s po czterech okrazeniach mialam dolot. Cieszylam sie, ze udalo mi sie ukonczyc trase i w najsmielszych przypuszczeniach nie myslalam, ze uzyskam tak dobry wynik. To byl dobry poczatek.

Opis Asi: Odejście na trasę po peletonie, lot do 1 PZ po prostej, mała podkrętka przed punktem, dookoła ściany deszczu, czarno, ciemno i zimno. Widzę, że z boku trasy w środku opadu wykręca się szybowiec i idzie szybko do góry, wybieram więc trasę wzdłuż lini opadu a nie ładne Cu, które skusiły inne zawodniczki. Okazuje się, że w lecę niemal cały czas w deszczu, za to głównie po prostej, bo są duże obszary noszeń, znajduję też w końcu dobry komin i bez trudu zaliczam 2 PZ. Obracam się i widzę ciemność w stronę 3 PZ, nie widać terenu, a to co widać nie nastraja optymizmem, zwalniam i z widocznością innego szybowca wchodzę w ścianę deszczu. Przed punktem na chwilę przestaje padać, nie dusi, powoli wyrabia się dolot, ale znów ściana deszczu do przelecenia. Wybieram zachodnią stronę, bo jest tam trochę jaśniej i powoli lecę w stronę lotniska. Przestaje padać i robi się … 5 m/s do góry natychmiast wyrabia się zapas, zgłaszam przez radio, nie kryjąc entuzjazmu :-)


 
◄ powrót
© 2009 by Szybowcowa Kadra Juniorów
Produced by JMC. Powered by Contentia CMS