Aktualności
Dzień 11. 11/09/2011, 17:05
XVI Szybowcowe Mistrzostwa Europy - Pociunai 2011 (Pociunai: 2011-07-31 - 2011-08-14)
Nasz meteorolog nie dawał nam dużych nadziej na latanie. Oto komunikat: "Dzisiejsza pogoda tradycyjnie nie będzie nikogo rozpieszczać, burze będą występować praktycznie w całym potencjalnie dostępnym do latania rejonie, dodatkowo z SW podejdzie zwarta strefa zachmurzenia z wbudowanymi chmurami Cb. Na chwilę obecną można szacować jej podejście w rejon lotniska ok godz. 15:00"
Task setter wyłożył na dzisiaj dla wszystkich klas obszarówki na południe i wschód. Na początku gridu ustawiona została dzisiaj klasa Otwarta. To dobrze. Będziemy mieli lepsze informacje do przodu. Musimy wszystko zrobić, aby Nasi wykorzystali ten dzień jak najlepiej. Uwaga wszystkich na ziemii skupiona jest na monitorach, które pokazują najnowsze zdjęcia satelitarne oraz zobrazowania radarowe. Meldunki z powietrza nie są optymistyczne. Janusz zgłasza podstawę 650 m i wznoszenia ok. 0,8 m/s. Pozostałe klasy jeszcze na ziemi. Po kilkunastu minutach warunki nieco polepszyły się i pozostałe szybowce również zostały wyholowane.
Janusz zgłasza już 1,5 m/s średniego i podstawy 1 000 m. Nasze osiemnastki jeszcze czekają z odejściem na poprawienie warunków. Jest to bardzo ryzykowne, gdyż masa powietrza jest chwiejna i w każdej chwili może zaowocować burzami, o czym zresztą później przekonał się Tomek kończac przedwcześnie konkurencję na lotnisku.
Muszę przyznać, że Karol i Zbyszek dostarczyli nam dużych emocji ryzykując odejście 10 - 15 minut po konkurentach. Jednak mieli ku temu powody, bo warunki poprawiały się z każdą minutą. Jednak zagrożenie burzami istniało i nie należało przesadzać. Komunikaty z powietrza były pomyślne. Nasi mknęli po lepszych warunkach, pokonując kolejne kilometry i meldując się w kolejnych obszarach. Dawali z siebie wszystko. Słychać to było w ich tonie głosu. Byli bardzo skupieni na tym co robią i jednocześnie świadomi, jak bardzo ważny jest ten lot dla ich wspólnego sukcesu. Ta dobra współpraca zaowocowała znakomitym wynikiem, który ostatecznie przypieczętował polską dominację w klasie osiemnastometrowej. Rok temu w Szeged na Węgrzech, a teraz na Litwie i mam nadzieję, że jeszcze na długo.
Tomek z powodu rozległej burzy, która praktycznie wypełniła ostatni obszar, był zmuszony lądować na lotnisku i ostatecznie ukonczył zawody na ósmym miejscu.
Janusz z powodu zbyt wczesnego odejścia nie nadrobił straconych we wcześniejszych konkurencjach punktów i zajął 14. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Drużynowo nasza ekipa zajęła 3. miejsce za Duńczykami i Francuzami.
Dwie polskie flagi sunące powoli do góry podczas ceremonii zakończenia w takt Mazurka Dąbrowskiego wynagrodziły nam wszystkim trudy tych niezwykle wyczerpujących zawodów.
Dziękujemy wszystkim wiernym kibicom, którzy trzymali za nas kciuki.
Autor: MSŹródło: własne

